Dodano: 2008-06-24 20:59
...zagadkowy cień, majaczący na granicy wzroku wśród koron pobliskich drzew, zdający się ją obserwować, a po chwili niknący. Złuda ?
Dodano: 2008-06-25 11:13
<cały skąpany wyszedł z wody. Jednak zejście po dość stromej ścianie dla sporego cielska rzeźnika okazało być mokrym podjęciem decyzji. Wyczołgał sie na plaże po czym obmacowując się nadal wszystko ma - zorientował sie, że posiał jeden z toporów>
- trudno, zamiast na dwa będe ciąć na raz
<westchnął skromnie pod nosem. Idąc jednak kawałek przed siebie zauważa leżącą przed nim znajomą istotę>
- Pani pozwoli...
<wyjął z sakwy swą - o dziwo - suchą potężną lnianą koszule>
- ... widzę, że również brak ekwipunku więc ku wygodzie podaruje część swojego
<spojrzał szybko na skalną ścianę za plecami i rzucił do siebie pod nosem>
- gdzie sie podziewa ten czarodziej u diabła?
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2008-06-25 12:57
Pocierając siniaka na skroni, łapczywie porywa odzienie, z grymasem zażenowania niknąc niczym w gigantycznym worze...
-a gdzie jest...Mag?
-po raz enty podwija rękawy, tak by nareszcie móc widzieć własne dłonie...-I co sie własciwie stało?? o.O
Dodano: 2008-06-25 15:13
- co sie stało?
<lekko sie uśmiechnął oglądając się za siebie na wodospad odgarniając długie mokre włosy z czoła>
- ja sie skompałem podczas wyprawy po Ciebie w dół a też sie zastanawiam gdzie wcieło tego czarodzieja
<lustrował bacznie skarpy skalne wokół wodospadu>
- schodził ze mną więc prędzej czy później tez winien zjawić sie w dole...
- a Ty?
<spojrzał na drobną Elfkę w potężnej koszuli>
- Jakim cudem tu sie znalazłaś?
"God made me a cannibal to fix problems like you."